21 stycznia 2016

#2 Michael Vey. Więzień celi 25

Tytuł: Michael Vey. Więzień celi 25

Autor: Richard Paul Evans
Wydanie: Fabryka słów
Liczba stron: 400
Cykl: Michael Vey (tom 1)

14- letni Michael na pierwszy rzut oka jest zwykłym znudzonym szkołą nastolatkiem. Niestety doskwiera mu choroba, której nie da się uleczyć- zespół Tourette'a. Ma różne tiki nerwowe np. cały czas mruga, wzrusza ramionami, mlaszcze, odchrząkuje. Jednak jego tajemnicą jest coś innego - prąd elektryczny, który płynie w nim od urodzenia. Nikt o tym nie może się dowiedzieć. To czyni go unikalnym, ale może być także największym utrapieniem. Dlaczego ? Ponieważ ze względu na jego moc, ściga go pewna korporacja, która chce stworzyć nową przyszłość, gdzie władzę stanowić będą dzieci z umiejętnościami, o których normalni ludzie mogą sobie tylko pomarzyć. Są dwa wyjścia: dołączyć do mężczyzn w garniturach, mieć co tylko się zechce oraz wypełniać bezwarunkowo wszystkie zadania, niekoniecznie dobre lub móc uratować najbliższe osoby i być panem własnego losu. Większość z szesnaściorga dzieciaków na czele z Michaelem wybierze drugą opcję i wznieci bunt przeciwko przedsiębiorstwu. Jednak nie tak łatwo pokonać będzie zrzeszenie w siedzibach na całym świecie. Zwłaszcza że, pozostaje jeszcze cela 25... 

Trzymająca w napięciu do ostatniej strony, książka o odwadze oraz miłości do matki. Każdy znajdzie tu coś dla siebie, dzięki rozbudowanej fabule i klasycznej walce dobra ze złem. Nie polecam czytać tej książki chwilkę przed szkołą/pracą, gdyż nierozłącznie zajmie wasze myśli na długo. Tomik dopracowany, jednak czegoś mi tu brakowało. Moim zdaniem, akcja była za szybka, a wątki za mało rozbudowane. Lecz mimo to sprawiło mi dużo radości czytanie tej książki. Duże brawa dla autora.
Ocena: 8/10
Cytaty:
- Znalazłeś dwoje ostatnich? (...) Czas nie jest po naszej stronie - odpowiedział rozmówca ostrym tonem. - Te dzieciaki są już za stare. Wiesz, jak trudno je przemienić w tym wieku.
- Wiem to lepiej niż ktokolwiek inny - powiedział dobrze ubrany mężczyzna, stukając swoim zwieńczonym rubinem piórem w biurko. - Ale mam swoje sposoby. A jeżeli się nie przemienią, zawsze pozostaje cela 25.
Nastąpiła długa przerwa, a potem głos w słuchawce odpowiedział złowrogo.
- Tak. Zawsze pozostaje cela 25.


trailer stworzony przez wydawnictwo Fabryka Słów- klik

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz