Tytuł: Igrzyska Śmierci
Na podwalinach dawnej Ameryki Północnej powstaje państwo Panem. Kraj dzieli się na 12 dystryktów, ze stolicą w Kapitolu. Co roku organizowane są Igrzyska, na które trafia dwójka trybutów z każdego dystryktu. Ma to być upamiętnieniem tzw. Mrocznych Dni, kiedy to dystrykty wywołały powstanie, przeciwko tyrańskiej władzy Kapitolu.
Akcja książki rozpoczyna się w dzień Dożynek, kiedy wybierani są trybuci. Katniss Everdeen 16- letnia bohaterka zgłasza się na ochotnika, zajmując miejsce młodszej siostry Prim, która została wylosowana. Dzięki umiejętności strzelania z łuku oraz sprytowi, udaje jej się wygrać Głodowe Igrzyska wraz z drugim trybutem z 12, Peetą Mellark, w którym udaje być zakochana.
Ta książka jest rewelacyjna !! Jeżeli zaczniecie ją czytać, nie będziecie mogli się od niej oderwać. Znajdziecie tu wszystko: miłość, odwagę, honor, nienawiść, władzę. Pokazuje jak świat może się zmienić,żeby dla rozrywki widzów co roku skazywać nie zawsze dobrze wyszkolone dzieci na śmierć. Jak niektórzy potrafią z zimną krwią mordować ludzi, z którymi wcześniej się przyjaźnili.
Czy na arenie potrafiłabym przeżyć, choć jeden dzień ? Czy dałabym radę, zamordować człowieka?
Czy potrafiłabym patrzeć na śmierć ludzi, którzy wcześniej coś dla mnie znaczyli ? To nieliczne z pytań, które zadawałam sobie po przeczytaniu tej książki. Szalenie wciągająca powieść z gatunku science- fiction, która zabierze Was do świata z przyszłości.
Moja ocena: 10/10 !
Na koniec jeszcze parę cytatów, które mi się najbardziej spodobały:
Na koniec jeszcze parę cytatów, które mi się najbardziej spodobały:
"I jeszcze jedno. Nie wolno mi zawierać zakładów, ale gdybym mógł, z pewnością postawiłbym na ciebie (…). Powodzenia, dziewczyno, która igrasz z ogniem. "~Cinna, s. 141.
"Dwunasty dystrykt - mamroczę. - Tu można spokojnie umrzeć z głodu."
"- Właściwie nie wiem, jak to ująć. Chodzi o to, że… chcę umrzeć taki, jaki jestem naprawdę. Nie jestem pewien, czy rozumiesz, o co mi chodzi (…).
- Chcesz przez to powiedzieć, że nikogo nie zabijesz? – zdumiewam się.
-Nie, gdy przyjdzie co do czego, na pewno będę zabijał jak wszyscy. Nie odejdę bez walki. Po prostu usiłuję znaleźć sposób na to, że jestem kimś więcej niż zaledwie pionkiem w ich igrzyskach.
- Ale nie jesteś kimś więcej. Nikt z nas nie jest. Na tym polegają igrzyska.
- Zgoda, ale w głębi duszy powinniśmy pozostać sobą, i ty, i ja- upiera się Peeta. – Wiesz, w czym rzecz.
- Trochę. Słuchaj, bez obrazy, Peeta, ale właściwie kogo to obchodzi?
- Mnie. Co innego może mnie obchodzić w takiej sytuacji? ~ Peeta, Katniss, s. 136-137."
Książka doczekała się adaptacji filmowej z 2012 r.- tutaj macie zapowiedź --klik
Jestem wielką fanką tego bestselerowego cyklu. Ukłony dla Pani Collins. Na koniec pokaże Wam moją koszulkę, którą dostałam na Gwiazdkę. Na Allegro roi się od nich, z różnymi nadrukami i kolorami. Polecam Serdecznie !


Igrzyska śmierci to jedna z moich ulubionych serii (a nawet nie wiem, czy nie najbardziej ulubiona). Czytałem ją ponad 4 lata temu, jednak do tej pory pamiętam wszystkie emocje, jakie towarzyszyły mi podczas lektury :) To właściwie od tej trylogii zaczęła się moja miłość do książek :D
OdpowiedzUsuńHAPPY HUNGER GAMES AND MAY THE ODDS BE EVER IN YOUR FAVOUR <3
Pozdrawiam :)
http://mybooktown.blogspot.com/