5 lutego 2016

#4 Pewnego Dnia

Tytuł: Pewnego dnia

Autor: David Levithan
Wydanie: Wydawnictwo Dolnośląskie
Liczba stron: 280
Cykl: Każdego dnia (tom 2)

Rhiannon nie wie co zrobiłaby bez swoich przyjaciół oraz chłopaka Justina. Chociaż nie zawsze jest taki, jakby chciała, miewa zmienne humory, dziewczyna kocha go najbardziej na świecie. Jej życie zmienia się o 180 stopni, gdy pewnego dnia chłopak inaczej się zachowuje. Nareszcie jest taki jak go sobie wymarzyła. Następnie okazuje się, że w tym dniu ciało Justina zamieszkiwał kto inny, a dokładniej A - nastolatek, który codziennie zmienia ciała. A próbuje jej udowodnić, że to z nim spędziła ten jeden cudowny dzień i to w jego osobowości tak naprawdę się zakochała. Czy Rhiannon uda się zakochać w A ? Jak potoczy się relacja z Justinem ? Jak to jest codziennie zamieszkiwać inne ciało, bez naruszania swojego wnętrza, uczuć, emocji ? Na te pytania znajdziecie własnie odpowiedź w tej książce !
Jest to uzupełnienie 1 tomu pt."Każdego dnia", gdzie narratorem jest A.

Książka nie spełniła moich oczekiwań. Problem stanowi tu, wiele niedopracowanych rzeczy. Sama fabuła książki jest dosyć monotonna. Racja, A zmienia ciała i każdego dnia jest kimś innym, lecz tylko parę postaci tak naprawdę jakoś bardziej się wyrożnia. Główna bohaterka bardzo mnie irytuje. Pozwala chłopakowi sobą pomiatać i spełniać każde jego zachcianki, co jest nie w porządku. Justin natomiast strasznie wyolbrzymiał sprawy i miał te swoje "wahania nastroju". Także źle wykreowane postaci. Tak naprawdę te 2 tomy praktycznie niczym się od siebie nie różnią. Dlatego była nudna. Fabułę mają taką samą, z wyjątkiem kilku zdarzeń. Oczywiście jest to tylko MOJA opinia, jeżeli ktoś ma inne zdanie nie mam zamiaru się z nim sprzeczać.
 Cytaty:
"Nienawidzę, gdy moi tak zwani przyjaciele uważają, że lepiej znają moje życie niż ja sama. "

"Ale rozumiem co to znaczy czuć się oderwaną od własnego życia. Rozumiem jak to jest, gdy nić łącząca cię z innymi jest tak cienka, że wystarczy jedno pociągnięcie, by ją zerwać. Jeśli nie przywieram mocno, odpływam."  

Moja ocena: 3/10

2 komentarze:

  1. nie miałam ochoty sięgać po ta książka, a po twojej recenzji tylko się w tym utwierdziłam pozdrawiam cieplutko
    http://wiktoriaczytarazemzwami.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że mogłam pomóc, nawet w tym negatywnym znaczeniu :)

    OdpowiedzUsuń