Tytuł: Więzień Labiryntu
Autor: James Dashner
Cykl: Więzień Labiryntu (tom 1)
Wydawnictwo: Papierowy księżyc
Liczba stron: 424
Ciemność. Pędzące w górę pudło. Hałas.
Thomas budzi się w dziwnym miejscu. Nie pamięta nic ze swojego dawnego życia. Nie wie kim jest. Na powierzchni wita go grupka zaciekawionych chłopców w różnym wieku. Nieprzyjemni, aroganccy i chamscy, ale za to trzymający się własnych zasad, dzięki którym udało im się przetrwać aż 2 lata. To właśnie nowi towarzysze Thomasa w niedoli. Opowiadają mu, o miejscu, w którym się znalazł. Otóż, raz w miesiącu w Pudle pojawia się nowy, który po pewnym czasie pamięta tylko swoje imię. Trafia do Strefy - otwartej przestrzeni, która zewsząd otoczona jest murami. Tylko te mury odgradzają , od zewnętrznej warstwy, przerażającego labiryntu, z którego prawdopodobnie nie ma wyjścia. Jakby tego było mało, w środku labiryntu grasują buldożercy- istoty szkaradne, połączenie zwierzęcia oraz maszyny. Wrota murów są otwarte za dnia, kiedy Zwiadowcy wyruszają na ''bieganie", aby znaleźć słaby punkt i móc wydostać się z tego więzienia. Cały ten szyk burzy pojawienie się dziewczyny, która na wpół martwa w ręce trzyma list, który zmieni wszystko.
Czy przetrwają jedynie najlepsi ?
Czy uda im się wyjść z labiryntu ?
Dlaczego w ogóle znaleźli się w Strefie i jaką rolę mają tutaj do odegrania ?
"- Miło cię poznać sztamaku - powiedział chłopak - Witaj w strefie."
Świat przedstawiony, gdzie nastąpiła apokalipsa,a ocalali ludzie walczą o kawałek schronienia czy jedzenia jest coraz częściej powielany. Ostatnio cały czas czytam książki o takiej tematyce, choć nie mogę powiedzieć, że ich motywy się powtarzają. Bohaterowie zostali wykreowani tak, aby nie byli łatwi do odszyfrowania. Zdołowani siedzeniem przez 2 lata w zamknięciu, bez świadomości co ich jeszcze czeka i jakie niespodzianki wkrótce zafundują im Stwórcy stali się opryskliwi i wybuchowi oraz z coraz większym pesymistycznym nastawieniem. Jedynie Thomas wierzy, że uda im się odnaleźć kres Labiryntu i powrócić do swoich rodzin. Główny bohater na pierwszych stronach wydawał się taką rozdygotaną masą, która bała się własnego cienia. Bardzo ucieszyło mnie to, iż później nabrał pewności siebie i hartu ducha. Czasem denerwowała mnie ilość opisu różnych emocji dotyczących postaci, lecz to jest po prostu styl autora. "Chłopak powinien być teraz w szkole, w domu, bawić się z dzieciakami z sąsiedztwa. Zasługiwał na to, aby noce spędzać w domu z rodziną, która go kochała i się o niego martwiła. (...) Thomas poczuł nienawiść do ludzi, którzy odebrali tego biednego, niewinnego chłopca jego rodzinie. (...) Chciał, aby Chuck był szczęśliwy."
Niestety, przez swoją głupotę (zanim przeczytałam książkę, oglądnęłam 2 części filmu) nie miałam takiej radości z czytania, jaka zawsze mnie nawiedza przy naprawdę dobrych książkach, a do tego grona "Więźnia labiryntu" zdecydowanie można zaliczyć. Jednakże cieszę się, że film w wielu momentach różnił się od wersji papierowej :). Zdecydowanie polecam !
Moja Ocena: 8/10
Zapraszam do dzielenia się ze mną swoimi opiniami i przemyśleniami !
PS: Zmieniłam wygląd posta ! Podoba się ? :*


Widziałam pierwszą część filmu i była hmm... ciekawa :) Tzn nie obejrzę już tego filmu ponownie, ale byłam zaskoczona, głównie końcówką :)
OdpowiedzUsuńŚrodek ksiązki znacznie różni się od filmu, więc jeżeli podobał Ci się film to książka też na pewno przypadnie Ci do gustu :)
UsuńJa zawsze staram się najpierw czytać, później oglądam film. Na tę książkę poluję :)
OdpowiedzUsuńW takim razie, mam nadzieję, że jak najszybciej uda Ci się ją znaleźć i przeczytać, bo jej nie ma co odkładać na później. Jest świetna!
UsuńKocham i uwielbiam ♥ Znaczy pierwszej części nie czytałam, widziałam tylko film, ale zaraz po nim sięgnęłam po książki od 2 części i jestem zakochana. Dla mnie te książki są super, a moją ulubioną jest właśnie "Próby ognia". Nienawidzę Teresy.
OdpowiedzUsuńPrzeczytałam również preqwel "Rozkaz zagłady" :D
Pozdrawiam i koniecznie sięgaj po kolejne części. *-*
Books World
U mnie prequel jak na razie stoi na półce, sięgnę po niego tuż po skończeniu kolejnych części ^^ i tak, mi jak na razie Teresa również nie przypadła do gustu :/
Usuń